Słowa kluczowe a zarobki z AdSense

Wielu wydawcom AdSense się zdaje, że dla drastycznego zwiększenia zarobków wystarczy tylko sprawić, by wyświetlały się na stronie najdroższe reklamy. Że wystarczy napchać w treść słów kluczowych pasujących do droższych reklam, aby wyświetlały się te lepsze reklamy, a zarobki zaraz znacznie wzrosną.

Jest z takim podejściem spory problem, bo zwyczajnie nie zawsze ono działa.

Na zarobki z AdSense wpływa klika czynników, przede wszystkim:

  • liczba wizyt na stronie,
  • głębokość wizyt, tj. liczba odsłon stron w czasie jednej wizyty,
  • liczba odsłon reklam w czasie każdej odsłony,
  • klikalność w reklamy, która jest tym większa, im bardziej interesują one odwiedzających,
  • wreszcie stawka CPC, czyli wynagrodzenie za 1 kliknięcie, ustalane przez reklamodawcę.

Zarobki z AdSense można zwiększać wpływając na każdy z tych czynników z osobna. Ale nie jest tak, że nie ma między nimi zależności.
Przyjmijmy przykładowo, że mamy stronę o wycieczkach do ciepłych krajów. Analizując narzędzie słów kluczowych widzimy, że od haseł „wycieczki do Egiptu” lepiej płatne są „hotele w Egipcie”. A więc nieco zmieniamy treść naszej strony, by bardziej była o hotelach, niż wycieczkach.

Później okazuje się jednak, że ludzie trafiają na naszą stronę cały czas szukając informacji o wycieczkach. Tymczasem wyświetlają im się reklamy hoteli. Ktoś, kto chce kupić wycieczkę all inclusive, by upijać się bezpłatnymi drinkami nad basenem od bladego świtu, raczej nie zarezerwuje sobie miejsca w hotelu i nie zorganizuje całej reszty (przelotu, ubezpieczenia, dojazdu na lotnisko, itd.). Dlatego ludzie mając reklamy o hotelach a nie o wycieczkach, nie będą w nie klikać. Kliknięcia są wprawdzie droższe, ale rzadsze, więc eCPM spada.

To pierwszy efekt.

Drugi będzie nieco później, gdy nagle okaże się, że strona przestaje ściągać ruch związany z wycieczkami, a niespecjalnie zwiększa się liczba osób trafiających na nią, zainteresowanych hotelami. Bo stron o hotelach jest więcej, są lepiej pozycjonowane, trudniej jest się więc w tej niszy przebić. I zamiast zarabiać więcej, tracimy pieniądze także na spadku zainteresowania stroną.

Dlatego do tematu trzeba podejść inaczej. Raczej obserwować skuteczność pojedynczych stron (kanały URL, raporty w Analytics) lub całych kategorii czy działów tematycznych (kanały URL dla podkatalogów lub subdomen, zagregowane dane z raportów w Analytics) i pisać po prostu więcej treści na tematy, które są lepiej płatne. Jeśli czytelnicy w danym momencie interesują się wycieczkami nad Morze Czerwone, opiszmy im kilka kurortów w tamtej okolicy na łamach osobnych podstron.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*